ŻAL ROZRZUTNIKA

 

Kochanek, druhów! ileż was spotkałem!

Ileż to oczu jak gwiazd przeleciało!

Ileż to rączek tonąc uściskałem!

A serce? - nigdy z sercem nie gadało!

Wydałem wiele z serca, jak ze skrzyni

Młody rozrzutnik! lecz dłużnicy moi

Nic nie oddali. Ktoż dzisiaj obwini,

Że się rozrzutnik spostrzegł? że się boi

Zwierzać w niepewne i nieznane ręce!

Żegnam was, żegnam, nadobne dziewice;

Żegnam was, żegnam, o druhy młodzieńce!

Rozrzutnik młody, resztę skarbu schwycę,

W ziemię zakopię! nie czas resztę tracić.

Już czuję starość; mam żebrać w potrzebie?

Znalazłem tego, co zdoła zapłacić

Rzetelnie - z lichwą i na czas - on w niebie!


SPIS WIERSZY